Poprzednia wersja

W 221 rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja Senator Andrzej Pająk wziął udział w uroczystościach rocznicowych w Skawicy. Poniżej tekst przemówienia okolicznościowego Senatora.


Dzisiaj ponownie, jak co roku, gromadzimy się w Skawicy, by nasze serca i myśli skierować przez chwilę w dosyć odległą przeszłość, by zatrzymać się nad wydarzeniem z dnia 3 Maja 1791 roku, gdy została uchwalona pierwsza w Europie ustawa zasadnicza – konstytucja. Dlaczego była ona tak istotna, tak doniosła i odegrała tak znaczącą rolę w dziejach Polski, zdobyła uznanie światłych ludzi w Europie i na świecie? Co w niej tak wielkiego, że dzisiaj oddajemy jej hołd?

„Wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą, egzystencye polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną” – to zapis preambuły a zarazem najważniejsza odpowiedź na stawiane pytania. Jest to jasna i jednoznaczna deklaracja niepodległości. Tak była rozumiana przez Polaków i tak też potraktowali ją zaborcy, najeźdźcy i okupanci. „Wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów”, to tak oczywiste i głęboko ludzkie, choć nie dla wszystkich. A jakie było położenie Rzeczypospolitej pod koniec XVIII stulecia? Można ją krótko określić niemalże jako rosyjski protektorat. Jakże wymownie pisał ambasador rosyjski do swojego zwierzchnika, carycy Katarzyny II: „należy utrzymywać ten rząd aby Polska nie mogła wyjść z granic zakreślonych jej dla wielu powodów przez istotne interesy sąsiadów”. W interesie sąsiadów leżało, by Polska nadal „nierządem stała”.

Konstytucja była aktem wielkiej odwagi i patriotyzmu, spełnionym przez ludzi światłych, mężnych i miłujących Ojczyznę. Jej znaczenie było fundamentalne dla przetrwania narodu polskiego i odbudowy państwa. Czy mówimy tu tylko o czasie przeszłym? Nie! Jest ona wciąż aktualna, jest ciągle żywa. Czy nie jest nawet bardziej współczesna i dopominająca się o realizację w obecnych czasach? Wybitny historyk Bronisław Dembiński pisał: „Był to akt narodowego odrodzenia, wspaniały akt pojednania narodu samego z sobą, wynikający z przeświadczenia, że pora najwyższa radzić o dobru pospolitym, a zaniechać prywaty i rażącej krzywdy, była to manifestacja niepodległości. Duch Konstytucji 3 Maja jest nieśmiertelny, duch narodowej samowiedzy, łączności społecznej, miłości chrześcijańskiej, braterskiego pojednania i zgodnego działania”.

Dlatego nie budzą zdziwienia słowa zaniepokojenia skierowane przez ministra spraw zagranicznych Prus Ewalda Fryderyka Hertzberga o Konstytucji 3 Maja do posła pruskiego w Warszawie: „Rewolucja polska jest jednym z największych wypadków naszego stulecia, który według mego zapatrywania pociągnie za sobą donioślejsze następstwa niż francuska, szczególnie dla państw ościennych”.

To, że nie podobała się Konstytucja obcym, sąsiadom, siłom, które dążyły do całkowitego zawładnięcia Polską to normalne, ale ilu było przeciwników reform w narodzie i jak byli wpływowi – to wiemy z historii. Wykazali się bezwzględnością i cynizmem, pobierając żołd od protektorów spoza granic Polski. Oni nie skapitulowali. Gdy w 1792 roku obchodzono w Warszawie pierwszą rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja, król Stanisław August Poniatowski osobiście wbił łopatę w ziemię, by zakopać kamień węgielny pod budowę Świątyni Opatrzności Bożej, która miała być wotum wdzięczności za uratowanie Ojczyzny. W tym samym czasie w Petersburgu pod opieką carycy Katarzyny II, przeciwnicy reform wbijali nóż w plecy Rzeczypospolitej. Konfederacja została zawiązana przez przeciwników konstytucji w dniu 27 kwietnia 1792 roku w Petersburgu, a ogłoszona w maju w Targowicy na Ukrainie. Szczęsny Potocki, hetmani Ksawery Branicki i Seweryn Rzewuski to główni opozycjoniści, którzy zawiązali konfederację dla obalenia konstytucji oraz zadeklarowali wezwanie pomocy rosyjskiej. Akt konfederacki ułożyli Potocki i Rzewuski razem z Popowem, po czym podali słynną suplikę (tj. pisemną prośbę) imperatorowej, gdzie przedstawili dzieło 3 Maja jako zamach na wolność narodu. 14 maja 1792 roku akt ten został ogłoszony w Targowicy na Ukrainie gdzie miał być rzekomo spisany. Tymczasem przygotowany był wcześniej w Petersburgu.

My, zgromadzeni tutaj w 221 rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja i w 10 rocznicę odsłonięcia tego Pomnika Pamięci Pokoleń, przynosimy dzisiejszą rzeczywistość i zastanawiamy się, jaka ona jest. Chociaż od tamtych wydarzeń minęły ponad dwa wieki, to czy aby nie jest ona zbieżna, czy nie jest podobna, a może taka sama? Oczywiście w innej oprawie, pod innym szyldem, ale czy inna? Niech każdy z nas zechce uczciwie sobie odpowiedzieć. A może wobec ogromu nieprawidłowości, kłamstwa, cynizmu rządzących nie mamy w sobie nadziei i siły, by powstać z kolan i wypowiedzieć sprzeciw? A jednak nie możemy uciec, nie możemy podpisać supliki, którą nam podsuwają, by ją później złożyć w stolicach obcych mocarstw.

My podpiszemy suplikę wiadomej treści: „Weź w opiekę naród cały…” i wyślemy ją na adres: Królowa Polski – Jasna Góra – Częstochowa. Na kopercie nakleimy znaczek Prezydenckiego Orła Białego na czerwonym tle, to nietknięte godło odnalezione pośród szczątków rozerwanego na tysiące cząstek samolotu oraz 96 ofiar katastrofy smoleńskiej. Czy Królowa Polski „co Jasnej broni Częstochowy i w Ostrej świeci Bramie” oraz nietknięte godło prezydenckie – Orzeł Biały na czerwonym tle, nie są wszystkim, co pozwala wierzyć, dodać sił do działania, mieć nadzieję i pewność, że „Jeszcze Polska nie zginęła kiedy my żyjemy”?