Poprzednia wersja

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski wraz z delegacją, której członkiem był senator Andrzej Pająk przebywał w dniach 5 – 7 maja 2016 r. z oficjalną wizytą w Kazachstanie. Polska delegacja rozmawiała z władzami tego kraju w Astanie, a na północy i południu Kazachstanu spotykała się z Polakami.

O współpracy gospodarczej i politycznej, o wymianie młodzieży, a także o repatriacji Polaków z Azji Środkowej i Syberii rozmawiał marszałek Senatu z kazachskimi politykami. Pierwszego dnia wizyty marszałek spotkał się z prezydentem Nursułtanem Nazarbajewem, przewodniczącym Senatu Kasymą-Żomartem Tokajewem, przewodniczącym Izby Reprezentantów – Mażylisu Baktykożanem Izmuchambetowem, zastępcą przewodniczącego Zgromadzenia Narodu Kazachstanu Eraly Tugżanowem. Polska delegacja gościła w tym kraju na zaproszenie przewodniczącego kazachskiego Senatu. I od spotkania z przewodniczącym Senatu Kasymą-Żomartem Tokajewem rozpoczęła się wizyta marszałka i polskiej delegacji.

Politycy rozmawiali o współpracy międzyparlamentarnej i roli, jaką ona odgrywa w podtrzymywaniu dialogu politycznego. Mówili o rozwoju współpracy gospodarczej, wymianie handlowej, a także o potrzebie rozwoju kontaktów między regionami obu krajów. S. Karczewski podkreślił, że Polska traktuje Kazachstan jako partnera strategicznego w Azji Centralnej. Marszałek podziękował władzom Kazachstanu za życzliwą politykę wobec naszej mniejszości, która pozwala na podtrzymywanie więzi Polonii z krajem ojczystym, pozwala na kultywowanie tradycji, obyczajów i nauki języka polskiego. Zaznaczył, że winniśmy wdzięczność Kazachom za to, że pomagali Polakom przetrwać na zesłaniu. Przewodniczący Tokajew podkrślił, że Polacy w Kazachstanie nie są mniejszością tylko częścią narodu.

Marszałek rozmawiał z prezydentem Nursułtanem Nazarbajewem i przewodniczącym Izby Reprezentantów – Mażylisu Baktykożanem Izmuchambetowem. Po spotkaniach marszałek Karczewski powiedział dziennikarzom, że rozmowy dotyczyły współpracy politycznej, gospodarczej, naukowej, wymiany młodzieży między obu krajami. Mówiono także o EXPO 2017, która to wystawa odbędzie się w Kazachstanie i o planowanej wizycie prezydenta tego kraju w Polsce. S. Karczewski podkreślił, że we wszystkich rozmowach poruszał kwestię repatriacji Polaków. Powiedział, że strona kazachska ze zrozumieniem odnosi się do repatriacji, bo sami także prowadzą repatriację Kazachów z Mongolii i Chin.

Późnym popołudniem odbyło się spotkanie z zastępcą przewodniczącego Zgromadzenia Narodu Kazachstanu Eraly Tugżanowem. To Zgromadzenie powstało z inicjatywy prezydenta Kazachstanu, jako organ konstytucyjny mający za zadanie reprezentację narodowości.

Polska delegacja gościła też u metropolity Archidiecezji Świętej Marii w Astanie, przewodniczącego Konferencji Biskupów Katolickich Kazachstanu abp. Tomasza Pety. W trakcie spotkania mówiono o roli, jaką odgrywa Kościół wśród Polonii. Marszałek dziękował arcybiskupowi za pielęgnowanie wiary, tradycji i języka wśród Polaków w Kazachstanie. Poinformował o pracach nad ustawą o repatriacji. „Chcemy, by ci, którzy zechcą – wrócili do kraju, a ci, którzy zostaną mieli łączność ze swoją ojczyzną i stanowili pomost między Polską a Kazachstanem” – powiedział S. Karczewski. Arcybiskup powiedział, że zależy mu na tym, by dwa narody Polski i Kazachski zbliżyły się. „Powinny być blisko siebie i dać swoją duchowość światu” – dodał.

Marszałek wraz z senatorami przebywał w Kazachstanie trzy dni. Poza rozmowami w stolicy Kazachstanu polska delegacja udała się do Tarazu, Merke, Ługowoje, Oziernoje, Jasnej Polany. W tych miejscowościach spotykała się z Polonią. Odwiedziłą polskie cmentarze wojskowe w Merke i Ługowoje, na których spoczywają prochy żołnierzy Armii gen. Andersa. To żołnierze, którym udało sie dotrzeć do Armii Andersa, ale na skutek wycieńczenia i chorób pozostali na zawsze w kazachskiej ziemi.

W skład polskiej delegacji wchodzili senatorowie: Janina Sagatowska, Anna Maria Anders, Stanisaw Gogacz, Andrzej Pająk, Ryszard Majer, Waldemar Sługocki, posłanka Barbara Bartuś oraz przedstawiciele ministerstwa spraw wewnętrznych, ministerstwa rozwoju, ministerstwa spraw zagranicznych.

Marszałek Karczewski przed wizytą powiedział, że „Senat jest opiekunem Polonii i Polaków poza granicami, dlatego szczególne znaczenie mają stosunki z krajami, w których mieszkają nasi rodacy”. W Kazachstanie szacuje się, że żyje ok 40 tys. osób polskiego pochodzenia. Marszałek zaznaczył, że będzie rozmawiał z Polakami o nowych ustawach i projektach ustaw, które dadzą im nowe możliwości powrotu do kraju – ustawa o Karcie Polaka, projekt ustawy o repatriacji. „Chcę zobaczyć, w jakich warunkach żyją moi rodacy w Kazachstanie, jakie mają problemy i jakie oczekiwania wobec Polski”- powiedział marszałek Karczewski. Dodał, że chce się przekonać jak bardzo Polacy zostali dotknięci przez ostatnią powódź w tym kraju i co można dla nich zrobić.

Polska społeczność w Kazachstanie liczy oficjalnie ok. 34 tys. osób i zajmuje 15 miejsce pod względem liczebności wśród ponad 130 narodowości zamieszkujących terytorium Kazachstanu. Mieszka głównie w centrum i na północy Kazachstanu. Mniejszość polska ma zagwarantowane prawa do zachowania i kultywowania tradycji, języka i kultury. Polacy w Kazachstanie to potomkowie osób deportowanych jako obywatele ZSRR z Podola i Ukrainy do Kazachstanu. Nieliczną grupę stanowią potomkowie polskich zesłańców z XIX wieku, a tylko niektórzy posiadali obywatelstwo II Rzeczypospolitej. Polacy głównie mieszkają dziś na wsi. Stanowią też najliczniejszą grupę wśród wyznawców chrześcijaństwa w Kazachstanie. W tym kraju działa szereg organizacji polonijnych. Są to Związek Polaków Kazachstanu, Stowarzyszenie Polaków „Polonia” w Astanie, Stowarzyszenie Społeczne „Jedność Polska” oraz Młodzieżowe Centrum Kultury w Kokszetau. Organizacje te otrzymują pieniądze na działalność z budżetu Zgromadzenia Narodu Kazachstanu. Przedstawiciele polskiej mniejszości piastują stanowiska we władzach różnych szczebli. Prezesi 8 organizacji obwodowych ZPK są członkami Zgromadzenia Narodu Kazachstanu. Obecnie języka polskiego uczy się w Kazachstanie ok. 1500 osób. Nauczanie to odbywa się w 33 punktach tj. W 21 szkołach, 7 w organizacjach polonijnych, 4 w parafiach rzymsko-katolickich i 2 w szkółkach sobotnio-niedzielnych.

Na zakończenie wizyty w Kazachstanie Marszałek Senatu Stanisław Karczewski wraz z delegacją odwiedzili polskie cmentarze wojenne w Merke i Ługowoje na południu tego kraju, na których spoczywają żołnierze Armii Andersa. Na południu i północy Kazachstanu spotkał się z Polonią. Marszałek zaprosił Polaków z Kazachstanu do powrotu do kraju.

„Ojczyzna to także pamięć i groby i my pamiętamy dlatego tu jesteśmy” – powiedział marszałek na cmentarzu w Merke do zgromadzonych tam Polaków, młodzieży i władz obwodu.

Na tych cmentarzach spoczywają jeńcy wojenni, osoby cywilne, więźniowie sowieckich łagrów, którzy dotarli do Armii Andersa, ale z wycieńczenia i chorób pozostali w kazachskiej ziemi na zawsze.

Gubernator obwodu żambulskiego, gdzie znajdują się cmentarze powitał polską delegację na ziemi, która – jak powiedział – stała się drugą ojczyzną dla wielu tysięcy Polaków. „Nasz naród, choć sam ubogi dzielił się wówczas z przybyszami ostatnią kromką chleba” – mówił gubernator Kokrekbajew.

Marszałek Karczewski powiedział, że delegacja Senatu przyjechała pochylić się nad grobami naszych przodków. „Dziękuję Kazachom za tę ostatnią kromkę chleba, którą dzielili się z naszymi rodakami, za to, że dzięki Kazachom przeżyli, za to, że o nich pamiętacie” – mówił marszałek. S. Karczewski podziękował też za obecność dzieci i młodzieży na tej uroczystości. „Trzeba byśmy przekazywali pamięć o tamtych dramatycznych wydarzeniach następnym pokoleniom, by nie poszły w zapomnienie.”

Senator Anna Maria Anders, córka generała Andersa powiedziała, że czuje się bardzo wzruszona, że może stać na ziemi, w której spoczywają żołnierze jej ojca. „Nie wszystkim udało się opuścić tę ziemię, ale to ważne byśmy o nich pamiętali i tę pamięć przekazali następnym pokoleniom” – mówiła. Dodała, że pamięć o przeszłości pozwoli nam patrzeć w przyszłość.

Następnie delegacja spotkała się z członkami organizacji polonijnych z Tarazu i Ałmaaty. Marszałek poinformował ich o nowych możliwościach powrotu do kraju, które daje im niedawno uchwalona ustawa o Karcie Polaka, a także o tym, że niebawem zostanie uchwalona nowa ustawa o repatriacji i wszyscy, którzy tego będą chcieli, będą mogli wrócić do kraju. Natomiast tych, którzy zdecydują się pozostać w Kazachstanie, Polska będzie wspierać w zachowaniu kultury, tradycji znajomości języka polskiego.

Polacy z południa Kazachstanu dziękowali marszałkowi i delegacji, za to, że przybyli tak daleko, aby się z nimi spotkać i za dobre nowiny, mówili o kwestii ewentualnego powrotu do kraju. Wskazywali jednak na kłopoty z udowodnieniem polskiego pochodzenia. Tłumaczyli, że zaginęły ich dokumenty, a ich małżonkowie pochodzą z Kazachstanu lub Rosji, zatem prawdopodobnie zostaną na miejscu. Prosili o zwiększenie liczby nauczycieli języka polskiego w Kazachstanie oraz o przyznanie stypendiów młodzieży zainteresowanej studiami w Polsce. Pytali o współmałżonków, którzy nie mają polskich korzeni, jak z nimi będzie, po ewentualnym przyjeździe do Polski. Zyskali zapewnienie, że w przygotowywanej ustawie o repatriacji ta kwestia zostanie uregulowana.

Ostatniego dnia pobytu w Kazachstanie polska delegacja przebywała na północy kraju – w Oziernoje i Jasnej Polanie i we wsi Kellerowka – na terenach dotkniętych przez powódź.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski w czasie wizyty w tych miejscowościach zapewnił mieszkające tam osoby polskiego pochodzenia, że Polska jest gotowa na ich przyjęcie. „Serdecznie was zapraszamy” – powiedział.

We wsi Kellerowka polska delegacja przekazała pomoc rzeczową miejscowemu przedszkolu, a także podręczniki szkolne, płyty z filmami i muzyką w języku polskim dla Domu Polskiego w Jasnej Polanie.

„Serdecznie zapraszam was do Polski, wszyscy jesteście tam oczekiwani” – powiedział marszałek w Oziornoje.

Zapewnił, że wszyscy rodacy z terenów objętych marcową powodzią, niezależnie od tego, czy będą chcieli zostać w Kazachstanie, czy wrócić do Polski, otrzymają z kraju pomoc. Zaznaczył, że są na to zarezerwowane środki.

Według marszałka trudno dziś oszacować liczbę chętnych do powrotu. „To mogą być 3 tysiące, ale jesteśmy przygotowani nawet na 15 tysięcy repatriantów” – wskazał. Pytany, czy jego zdaniem rodacy poradzą sobie z zaadaptowaniem się do życia w Polsce, powiedział, że jest o tym przekonany. „Będą tam mieli pracę, zostanie im też zapewniona pomoc w bieżących sprawach” – dodał. Podkreślił, że Polska będzie wspierać także tych przedstawicieli Polonii, którzy zdecydują się zostać w Kazachstanie. „Oni będą pomostem pomiędzy naszymi krajami” – zaznaczył.

Przedstawiciele Polonii z Oziornoje – potomkowie deportowanych z Ukrainy i Polski w 1936 r. Polaków – mówili na spotkaniach, że wahają się, czy wrócić do Polski. Wielu z nich starało się o repatriację kilkanaście lat temu. Teraz mówią, że ich rodziny są w Kazachstanie, ich domy i gospodarstwa. Z wnioskiem o repatriację chce wystąpić część mieszkańców Kellerowki i Donieckoje. Na ich decyzję wpłynęła niedawna powódź.

W skład polskiej delegacji wchodzili senatorowie: Janina Sagatowska, Anna Maria Anders, Stanisław Gogacz, Andrzej Pająk, Ryszard Majer, Waldemar Sługocki, posłanka Barbara Bartuś oraz przedstawiciele ministerstwa spraw wewnętrznych, ministerstwa rozwoju, ministerstwa spraw zagranicznych.