Poprzednia wersja

W dniu 3 maja br. na Placu bł. Jana Pawła II w Skawicy odbyły się gminne uroczystości święta 3 Maja. Ten wyjątkowy dzień nawiązuje do ważnych wydarzeń z historii Polski: obrony sanktuarium jasnogórskiego przed Szwedami w 1655 r., ślubów króla Jana Kazimierza – powierzenia losów Rzeczypospolitej opiece Matki Bożej w katedrze lwowskiej, a także do uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Z tej okazji okolicznościowe przemówienia wygłosili senator RP Andrzej Pająk, a także wójt gminy Zawoja Tadeusz Chowaniak. Następnie delegacje samorządowe oraz przedstawiciele instytucji i szkół złożyli kwiaty pod pomnikiem Pamięci Pokoleń, a uczniowie z Zespołu Szkół w Skawicy zaprezentowali okolicznościowy program artystyczny. Całość Święta Narodowego Trzeciego Maja w Skawicy uświetniła Orkiestra Dęta ze Skawicy, po czym w kościele parafialnym w Skawicy została odprawiona uroczysta Msza Święta w intencji Ojczyzny. W tym dniu Andrzej Pająk wziął również udział w obchodach zorganizowanych w Trzebini w powiecie chrzanowskim.

Tekst przemówienia okolicznościowego Senatora Andrzeja Pająka


Głupcom odejmij dar marzenia…

 

W ten majowy dzień nasze myśli, uczucia i serca ponownie biegną do tamtego majowego dnia, kiedy to 3 maja 1791 roku została uchwalona ustawa zasadnicza, zwana Konstytucją 3 Maja, mająca na celu przeprowadzenie głębokich reform państwowych. Do obecnych czasów podziwiamy wielkość i odwagę posłów stronnictwa patriotycznego, którzy w ustanowieniu nowej formy rządów słusznie upatrywali możność ratowania Ojczyzny. Przed samym aktem głosowania członek tego stronnictwa, poseł krakowski Linowski, tak mówił: „Długo, aż nazbyt długo i cnotę i światło Polaka tłumił duch obcy i duch wewnętrznego możnowładztwa. Czym był przez dwa wieki Polak? Narzędziem nikczemnym, którego używano pod hasłem niezrozumiałej wolności, na posługę lub dla interesu sąsiada lub przemożnego pana. Zmamiony, służył dumie swoich zwodzicieli; spodlony, nie czuł prawa obrony, bo nie od niego, ale od możnowładców nad prawo wyższych, los jego i bezpieczeństwo jego zawisły”. A poseł lubelski Potocki swoją długą, patriotyczną przemowę zakończył słowami: „A teraz klękam przed Wami, bóstwa szczęścia narodu. Zaklinam Was na to wszystko, cokolwiek świętego i miłego w nazwisku Ojczyzny serce poczciwe czuje, abyście, odrzuciwszy wszelkie zawady, uwieńczyli dzień dzisiejszy zgodą i jednomyślnością powszechną”.

Po tych wystąpieniach cała Izba odpowiedziała na pytanie marszałka wołaniem: „Zgoda! Zgoda!” Tak przyjęto ustawę zasadniczą oraz przysięgę króla na Konstytucję, którą odebrał biskup krakowski Turski. Wychodzących z sali posłów witano okrzykami: „Wiwat król! Wiwat sejm! Wiwat konstytucja rządowa!” Marszałków sejmowych na rękach niesiono do kościoła. Takiej chwili nie pamiętała Warszawa, chociaż widziała już carów moskiewskich uprowadzonych do niewoli przez hetmana Żółkiewskiego, a także Jana III Sobieskiego, powracającego po wiedeńskiej wiktorii. Chociaż później Konstytucja 3 Maja była poddawana surowej krytyce to nie ulega wątpliwości, że potwierdzała ona żywotność narodu i dźwigając Rzeczypospolitą z zamętu anarchii, dawała jej możliwość prawidłowego rozwoju.

Konstytucja 3 Maja stanowiła nie tylko reformę państwa, była również zrywem ku wolności, zerwaniem haniebnego traktatu „gwarancyjnego” z 1768 roku, w którym to Rosja zagwarantowała warunki do wolności szlacheckich, prawa do liberum veto oraz prawa szlachty do buntu przeciw władzy królewskiej. Czyż nie było podobnie w 1945 roku, kiedy Rosja radziecka zapewniła nam, przy pomocy polskich towarzyszy, najwspanialszy ustrój i wolność w obozie państw socjalistycznych, będąc jednocześnie jej gwarantem?

Z tego powodu majowa Konstytucja stała się narodowym mitem i dlatego połączyliśmy dzień jej uchwalenia z czcią dla Królowej Polski. Tytuł ten nadał Maryi – Matce Boga król Jan Kazimierz w 1656 roku w katedrze lwowskiej. W dniu 3 maja 1919 roku Sejm odrodzonej Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił 3 maja dniem święta narodowego Polaków, a na wniosek Episkopatu Polski Kongregacja Obrzędów Stolicy Apostolskiej ustanowiła święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, wyznaczając je właśnie na dzień 3 maja.

Dzisiaj, 3 maja Anno Domini 2013 stoimy przed Tobą, Matko, Królowo Polski, zatroskani o nasz dom ojczysty i z niepokojem, powiem więcej, z ogromnym rozgoryczeniem i bólem, przeżywamy to co się w Polsce dzieje. Czy dzisiaj, sytuacja, w której się znajduje nasz naród, nie jest podobna do sytuacji w Polsce przed rozbiorami, przed uchwaleniem Konstytucji Majowej? Oczywiście, jesteśmy w innej epoce, bo ponad dwa wieki dzielą nas od tamtych czasów, ale cały mechanizm i siły niszczące Polskę, te wewnętrzne i te zewnętrzne, czyż nie działają one według tych samych reguł, tych samych zasad co wówczas? Czy ci wewnętrzni i zewnętrzni wrogowie Polski odeszli w niebyt? Czy państwo jest dobrem wszystkich i traktuje jednakowo każdego ze swoich obywateli? Czy w Polsce są równi i równiejsi wobec prawa? Te i dziesiątki innych pytań zadajemy dzisiaj sobie i innym.

Gdzie szukać ratunku i wsparcia? Trzeba najpierw przyjść, tak jak dzisiaj przychodzimy, wzorem praojców naszych, do Tej „co dana jest ku obronie naszego narodu”, do Królowej Polski. Przychodzimy i tak jak zalęknione dzieci szczerze wołamy: Matko ratuj, bo giniemy.

Ta najpiękniejsza fregata nazywająca się „Polska” jest dziurawa i woda wlewa się na jej pokład. Coraz więcej ludzi w Polsce to dostrzega i chce działać, by ratować Ojczyznę przed zatonięciem, ale też wielu beztrosko tańczy i śpiewa szydząc i żartując z zatroskanych. Wspieraj nas w tych szlachetnych dążeniach i prośby nasze zanieś przed Boga tron. Pozwól Królowo Polski, że na zakończenie marzenia nasze wypowiem słowami modlitwy, słowami wiary i nadziei poety Juliana Tuwima.

Niech się wypełni dobra wola

Szlachetnych serc, co w klęsce wzrosły,

Przywróć nam chleb z polskiego pola,

Przywróć nam trumny z polskiej sosny.

My, ludzie skromni, ludzie prości,

Żadni nadludzie ni olbrzymy,

Boga o inną moc prosimy

O inną drogę do wielkości;

Chmury nad nami rozpal w łunę

Uderz nam w serca złotym dzwonem

Otwórz nam Polskę, jak piorunem

Otwierasz niebo zachmurzone

Daj nam uprzątać dom ojczysty.

Tak z naszych zgliszcz i ruin świętych

Jak z naszych grzechów, win przeklętych.

Niech będzie biedny, ale czysty

Nasz dom z cmentarza podźwignięty.

Niech więcej Twego brzmi imienia

W uczynkach ludzi niż w ich pieśni

Głupcom odejmij dar marzenia

A sny szlachetne ucieleśnij.

 

Niech przed Twoim tronem w sposób szczególny wybrzmią nasze prośby o „ucieleśnienie snów szlachetnych”, ze względu na ofiarę złożoną przez powstańców styczniowych w 150 rocznicę wybuchu tego powstania. Uchwalona Konstytucja 3 Maja była dla nich natchnieniem do heroicznego poświęcenia w walce o wolność Ojczyzny.