Poprzednia wersja

W dniu 2 września 2012 r. w Stryszawie odbyły się Powiatowe Dożynki, zorganizowane w tym roku przez Gminny Ośrodek Kultury w Stryszawie, Urząd Gminy Stryszawa oraz Starostwo Powiatowe w Suchej Beskidzkiej. Wśród zaproszonych gości nie zabrakło byłego starosty suskiego, obecnie senatora Andrzeja Pająka, który w swoim wystąpieniu nawiązał do trudnej sytuacji polskich rolników. Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą dożynkową w kościele w Stryszawie Dolnej, a następnie korowód przeszedł przed budynek Szkoły Podstawowej nr 2 w Stryszawie, gdzie miał miejsce dalszy ciąg imprezy. Oficjalnego otwarcia dożynek dokonał gospodarz dożynek wójt gminy Stryszawa Rafał Lasek. Na dożynkach byli obecni także m.in. wójtowie i burmistrzowie gmin z terenu powiatu suskiego, przedstawiciele poszczególnych szczebli samorządu, prezes Małopolskiej Izby Rolniczej Ryszard Czaicki oraz przedstawiciele licznych instytucji, organizacji i stowarzyszeń. Pod koniec części oficjalnej Święta Plonów Rafał Lasek, wójt gminy Stryszawa, przekazał symboliczną wiązankę kłosów Tadeuszowi Chowaniakowi, wójtowi gminy Zawoja, która będzie gospodarzem przyszłorocznych Powiatowych Dożynek. Ciekawym akcentem było także pasowanie na zbójników wójta Stryszawy Rafała Laska oraz Dariusza Goryckiego z Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego, którego dokonało Bractwo Zbójników spod Babiej Góry.

 

 

PRZEMÓWIENIE SENATORA ANDRZEJA PAJĄKA

TY ŻEŚ ISTNIENIA BYTU PIERWSZĄ TREŚCIĄ

Dziękuję bardzo za zaproszenie mnie na to święto wsi polskiej, na dożynki, które zawsze są ukoronowaniem rolniczego trudu, podejmowanego przede wszystkim przez tych, którzy stale pracują na roli – przez rolników. Spotykamy się w wymiarze powiatowym, by podziękować im za pracę, dającą nam wszystkim chleb powszedni, który nigdy nikomu się nie znudził, nie przejadł. Królewski, codzienny, który jest „istnienia bytu pierwszą treścią”.

Szanowni rolnicy, dzisiaj składam Wam podziękowania za ten trud, za trwanie na tej ziemi i jej umiłowanie. Pochylam czoło i składam hołd dla wyjątkowej pracy, dającej pożywienie nam i całemu narodowi. Proszę, zanieście te wyrazy wdzięczności, szacunku i uznania każdemu rolnikowi z powiatu suskiego. Nie od dziś znana jest uciążliwość pracy na roli, a jednocześnie często nie doceniana się jej, a nawet lekceważy i traktuje z pogardą tych, co pracują, by nie zabrakło chleba. O ileż trudniejsza jest praca tutaj, w górzystych miejscowościach naszego powiatu. Trzeba dużego wysiłku dla osiągnięcia wymiernych rezultatów.

Gdy przyjmiemy dochód, kryterium ekonomiczne jako podstawowy wyznacznik sensu pracy, to konsekwentnie musimy przyznać rację tym, co zostawiają ziemię i jej nie uprawiają. A z drugiej strony są Ci, co „myślą sercem” i czują głębiej tą więź człowieka z ziemią, myślą o dniu jutrzejszym, wnukach i dalej. W nich rodzi się ból i smutna refleksja, kiedy widzą powiększające się obszary gruntu leżącego odłogiem, zarastającego chwastami i zielskiem. Gdy słychać głosy pogardy i lekceważenia dla ziemi i pracy na niej, ogarnia nas niepokój, bo mamy świadomość, że nasz byt, tak indywidualny, jak i narodowy, zależy od związku z ziemią i pracy na niej. To z tej pełnej miłości relacji zrodziła się kultura i muzyka, śpiew, poezja, zwyczaje, obrzędy, tańce, stroje. Ta więź była tak silna przez wieki, ponieważ przecinała się z relacją wertykalną: Ziemia – Niebo, Człowiek – Bóg. Dzięki temu przywiązaniu i pracy naszych ojców i pradziadów, my jesteśmy tutaj dzisiaj, istniejemy.

„Chlebie, darze Stwórcy, królewski powszedni.

Jakże Cię uczcić, pokłonem czy pieśnią

Ty żeś istnienia bytu pierwszą treścią”

Tak pisze Stefania Kapłanowa w swoim wierszu „Smak chleba”, a poeta Wincenty Pol dodaje:

„Święć się, Wielki Boże, w niebie

A ziemi, polski chlebie!”

A jak te relacje przedstawiają się dzisiaj? Dożynki to czas refleksji nad Ojczyzną, tą lokalną i naszą wspólną – Polską. Jak dzisiaj wygląda podejście człowieka, władzy, państwa do ziemi, do dorobku pokoleń?

Wiele jest działań, które napełniają nas trwogą i każą bić na alarm: wyprzedaż ziemi, przechodzenie majątku narodowego w obce ręce, 70% banków w posiadaniu zagranicznych podmiotów, ograniczanie lekcji historii i literatury w szkołach, ośmieszanie patriotyzmu, przedstawianie polskości jako czegoś negatywnego i zaściankowego. Dlaczego więcej żywności importujemy niż sprzedajemy, skoro ziemia polska zdolna jest wyżywić zdrową żywnością około 80 milionów ludzi? A jakie podejmuje się działania, by zniszczyć te więzi, te relacje: człowiek – Stwórca, naród – chrześcijaństwo? Notorycznie ośmiesza się religię, atakuje kapłanów, drwi z wartości, których nośnikiem jest Kościół Katolicki. Rodzinę przedstawia się jako coś archaicznego, nie ma polityki promującej dzietność, a przecież jesteśmy narodem zmierzającym do wymarcia, jeśli nic się szybko nie zmieni w polityce prorodzinnej i naszym nastawieniu do życia.

Pomimo tych negatywnych odczuć, na zakończenie pragnę przytoczyć słowa wiary i nadziei poety Juliana Tuwima:

,,Piorunem ruń, gdy w imię sławy

Pyszałek chwyci broń do ręki

Nie dopuść, żeby miecz nieprawy

Miał za rękojeść krzyż Twej męki

Niech się wypełni dobra wola

Szlachetnych serc, co w klęsce wzrosły

Przywróć nam chleb z polskiego pola

Przywróć nam trumny z polskiej sosny.

[…]

Niech więcej Twego brzmi imienia

W uczynkach ludzi niż w ich pieśni

Głupcom odejmij dar marzenia

A sny szlachetne ucieleśnij!!!”

Niech nastanie czas, gdy Polską będą kierowali ludzie, co ucieleśnią szlachetne sny i marzenia polskiego narodu!

Andrzej Pająk

Senator Rzeczypospolitej Polskiej