Poprzednia wersja

W sobotę 20 października br. odbyła się inauguracja roku akademickiego w myślenickim oddziale zamiejscowym Wyższej Szkoły Ekonomii, Turystyki i Nauk Społecznych. Inauguracja rozpoczęła się od mszy świętej, a następnie jej uczestnicy udali się do MOKiS, gdzie uroczystości rozpoczęto od wprowadzenia sztandaru uczelni i odśpiewania przez uczelniany chór Hymnu Polski. Chwilą ciszy uczczono pamięć 4 zmarłych w tym roku pracowników uczelni. Rektor dr Jan Telus powitał gości, w tym senatora Andrzeja Pająka i reprezentanta posła Marka Łatasa – Krzysztofa Halka, wicewojewodę Andrzeja Haręźlaka, starostę Józefa Tomala, dyrektorów szkół ponadgimnazjalnych, przedstawicieli powiatu i gminy.


W przemówieniu inauguracyjnym rektor podsumował ubiegły rok. Głos zabrał również senator Pająk, który w swoim wystąpieniu nawiązał do słów rektora o niżu demograficznym i powiązał to zjawisko z narastającym w Polsce nihilizmem i relatywizmem wszelkich wartości. Dlatego tak ważne jest wykształcenie akademickie, które formuje postawy i promuje wartości. Wszystkim życzył nadziei – profesorom i studentom udanego roku, a uczelni – dalszego rozwoju (tekst całego przemówienia poniżej). Po oficjalnym otwarciu roku akademickiego nastąpiła immatrykulacja studentów rozpoczynających naukę na wydziale zamiejscowym w Myślenicach, a najlepszym studentom wydziału wręczono nagrodę rektorską. W tym czasie chór akademicki odśpiewał Gaude Mater Polonia i Gaudeamus Igitur. Uroczystość dodatkowo urozmaicił mini koncert skrzypcowy w wykonaniu studentki szkoły.

 

 

Jego Magnificencja

Rektor Wyższej Szkoły Ekonomii,

Turystyki i Nauk Społecznych w Kielcach

dr Jan Telus

„Bez serc, bez ducha to szkieletów ludy”

„Myliłby się, kto by przypuszczał, że nasze klęski bojowe i ekonomiczne poniesione w nieudanych powstaniach, stanowią największe potępienie fałszywej polityki liczącej na pomoc zagraniczną. Przeciwnie, można by historycznie wykazać, że tylko te walki utrzymywały żywą tradycję narodową i wywoływały siły moralne o wiele ważniejsze niż poniesione straty materialne. Nowa Polska powstała na polu bitwy i odrodziła się chrztem krwi. Daleko fatalniejsze było opuszczenie rąk w epokach pokojowych przed walkami niż po walkach, które wynikało również z tych samych fałszywych nadziei obcej pomocy. Straty w ludziach, charakterach i majątkach, poniesione w epokach pokojowych o wiele przewyższają to, cośmy stracili z przyczyn politycznych”.

To zaskakująca diagnoza, którą wygłosił Stanisław Szczepanowski – ekonomista i publicysta, pionier przemysłu naftowego w Galicji, żyjący w drugiej połowie XIX wieku. Czy rzeczywiście tak jest, że sami w czasach pokojowych potrafimy zadać sobie większe straty niż wróg, okupant w czasie wojny? Przecież jesteśmy krajem ogromnych możliwości, więc czego nam brakuje? Czy w narodzie brakuje odwagi, wrażliwości, pracowitości? A pole działania – czy ogranicza go lub zamyka ktoś obcy, okupant?

Co jest największym zagrożeniem dla Polski i Europy? Który wróg jest najgroźniejszy i gdzie on się znajduje? Prof. Buttiglione taką daje odpowiedź: „Największym zagrożeniem dla Europy nie jest islam, tylko nihilizm, który rodzi się w jej wnętrzu i prowadzi do wysuszenia źródeł naszej witalności i kreatywności. Czyż będzie można mieć za złe islamowi zajęcie naszych ziem, jeśli Europa bez dzieci sama pozbawi się ludzi i zniknie z dziejów.”

A Polska – przecież jest w Europie i ją stanowi – jest na 209 miejscu w rankingu 222 krajów świata, jeśli chodzi o dzietność. Z dzietnością zaledwie 1,31 dziecka na kobietę jesteśmy w tej globalnej statystyce na trzynastym miejscu od końca! Czy aby w tym temacie dzietności proroczo a zarazem złowieszczo nie brzmią słowa cytowanego przeze mnie słowa Stanisława Szczepanowskiego?

Przecież w czasach pokoju od 1956 roku, gdy weszła ustawa zezwalająca stosowanie aborcji – zniszczyliśmy, zabiliśmy więcej nienarodzonych dzieci niż zabili obaj okupanci w okresie II Wojny Światowej.

Do jakich źródeł się zwrócić, aby się napić ozdrowieńczych, życiodajnych wód? Gdzie szukać oparcia i pomocy? Gdzie szukać natchnienia do działania takiego, by Polska dalej nie ponosiła strat w czasie pokoju? Ks. Prof. Krzysztof Pawlina tak odpowiada: „Skąd mają iść impulsy, które obudzą cały potencjał tkwiący w Polakach? Są dwa rodzaje świątyń i na nie się oglądamy. Świątynie wiedzy i świątynie ducha, uniwersytety i kościoły, rozum i wiara.”

Uniwersytet (szkoła wyższa) to miejsce, do którego młody człowiek przychodzi, by wyjść z niego lepszym, pełniejszym, mądrzejszym. Do kościoła powinien pójść, by kształtować swoje serce i swojego ducha. Już dawno przestrzegał Adam Mickiewicz – „Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy.”

Szanowni Państwo!

Z nadzieją rozpoczynacie ten kolejny rok akademicki, tą nadzieję mają szczególnie studenci rozpoczynający pierwszy rok studiów. Oby ta nadzieja nigdy Was nie opuściła, a z nią wiara, że można wiele zmienić, tak w Polsce i w Europie, jak i tutaj w tej lokalnej Ojczyźnie, jaką stanowi powiat myślenicki.

Niech takich absolwentów, którzy głęboko zakorzenieni w historii Polski, ukształtowani przez jej tożsamość, którzy z wiarą i nadzieją pójdą w przyszłość, kształtuje Wyższa Szkoła Ekonomii, Turystyki i Nauk Społecznych w Kielcach, a szczególnie jej zamiejscowy Wydział Społeczno – Ekonomiczny w Myślenicach. Tego z całego serca życzę.

Z poważaniem

Andrzej Pająk

Senator RP